-
Czwartek, 29 grudnia 2011
-
Richtung Kraków! Gdybyśmy się nie zobaczyli - to dobrego Nowego Roku! :)
-
[^srebrna] /me kiwa się w kąciku...
-
[^widokzwenus] brzmi profetycznie ;)
-
[^evilconcarne] jak bardzo, bardzo się cieszę, ze składniki na Alejandro są łatwo dostępne w Krakowie i spokojnie zrobię go w sobotę ;)
-
Obsługa klienta w jysku. Uwielbiam nie móc dodzwonić się do sklepu. Ani do kwatery głównej.
-
[^altamira] pewnie na cześć papieża :)
-
-
Środa, 28 grudnia 2011
-
Dzień sentymentów - rano kawałĸi z "Metra", wieczorem pizza w Ufo, gdzie dalej wiszą wycinki z F.
-
Sentymentalna gęś.
-
Ciuchy weekendowe mam mniej więcej opanowane, niestety tylko w teorii. Hm.
-
A dziś w knajpie siedzieliśmy obok przedstawicieli Narodu, Nie Społeczeństwa.
-
[^kya] trochę plusdużo...
-
[^merigold] zapomniałam napisać, że to Jugoslav Vlahović.
-
-
Wtorek, 27 grudnia 2011
-
[^cloudy] bo TO powraca... :)
-
[^widokzwenus] o, właśnie. Ktoś mi potrzyma delikwenta?
-
To jak to było z petardami i gołym tyłkiem odpalającego?
-
[^evilconcarne] a to swoją drogą, koniec stycznia też bywa trudny.
-
Kto to mówił, że dni od 26 grudnia do 6 stycznia są najmroczniejszymi, najtrudniejszymi dniami roku?
-
[^cloudy] doskonałe, ale ja to jak ta koza - książka była lepsza.
-
-
Niedziela, 25 grudnia 2011
-
- Jak święta? - Bez ofiar w ludziach.
-
[^merigold] (powinnam to sobie wpisać w sygnaturkę, zła Meri :)
-
I don't insult people, I describe them.
-
A pod choinką była mała maszynka do czytania i chyba zaraz zatonę w Jane ;)
-
A poza tym złudzenia? Jakie złudzenia! Nadal jestem z malejącej, ale jednak frakcji, że NIE ;)
-
#loveactually nie będę dziś oglądać, albowiem nie mogę z lektorem, ale zaserwuję sobie jutro i będę ryczeć ;)
-
-
Sobota, 24 grudnia 2011
-
Niech Wam będzie pogodnie i spokojnie i właśnie tak, jak chcecie, żeby było! :)
-
[^bee] zdaje się, że ^evilconcarne kiedyś z takiego korzystała, ale nie pomnę nazwy...
-
...przynajmniej prezenty zapakowane ;)
-
Tradyszyyyyyyn, tradyszyn! Taraririram, TRADYSZYN! ;>
-
Martini. Martini jest dobre. I uroczy wieczór z J. też jest dobry.
-
-
Piątek, 23 grudnia 2011
-
[^shigella] Mam nadzieję, że znajdę jeszcze jakąś rolkę taśmy klejącej! :)
-
[^widokzwenus] Aaaa! Już wiem, o czym zapomniałam!
-
[^erwen] +1 :)
-
Jeszcze jedno zdanie i będę miał wylew.
-
-
Czwartek, 22 grudnia 2011
-
[^kya] a dla mnie to właściwie jedyny fason, który daje radę.
-
Herbata i wpieriod.
-
Choinka: check. Większość zakupów: check. Doroczny świąteczny wkurw: check. To jeszcze posprzątać i będzie dobrze.
-
Absolutną paskudę tego dnia rozjaśniła mi złocista kartka w skrzynce pocztowej ;)
-
-
Środa, 21 grudnia 2011
-
[^altamira] ja pomyślałam, że to chodziło o komórkę w ręku ;)
-
Socially Awkward Penguin.
-
(so sue me, jestem grafomanką)
-
Bo mi się przypomniało, jak to brzmi, kiedy samochód płynie przez Berlin w chwili, kiedy noc z młodej zmienia się w starą:
-
[^merigold] dałam szansę dwa razy, trzeciego nie będzie.
-
Wujek Google pewnie głodny: przewoźnik Eko Cab Taxi obiecuje ekologiczne wozy, podstawia śmierdzące i brudne rzęchy i obwozi wycieczkowo po mieście.
-
#wawasapki - donoście o sytuacji pls, bo będę przez większość dnia poza netem.
-
1. Wyglądam jak milion dolców, 2. Czuję się jak milion dolców, 3. Idę zakończyć karierę zawodową w Administracji Publicznej z hukiem i fajerwerkiem ;)
-


